One niekąsate ...

Ksiądz, chodząc po kolędzie, stanął przed furtką małego domku z ogródkiem. Na jego widok poderwały się trzy psy i zaczęły szczekać jeden przez drugiego. Za chwilę z domku wyszła zgarbiona staruszka i odezwała się do księdza tymi słowy:
-Proszę, proszę! Niech ksiądz wchodzi! Nie bać się! One tak tylko szczekają, ale one niekąsete. Całe utrapienie z nimi... Nikt do mnie nie zajrzy, bo ludzie myślą, że one kąsate... A one niekąsate... Bardzo proszę, niech ksiądz wchodzi. One niekąsate...

Napisał: doma1200
Poleć nas znajomym!
Wstaw poniższy kod z linkiem na swoją stronę lub bloga
(po kliknięciu cała zawartość zostanie skopiowana do Twojego schowka):

2009-01-06 03:13

Kontakt | | dodaj do ulubionych