Przychodzi Zając do sklepu
Przychodzi Zając do sklepu i mówi do Miśka:
- Poproszę marchewkę
- Nie ma
Przychodzi następnego dnia i mówi:
- Poproszę marchewkę
- Nie ma
Sytuacja powtarza się kilkakrotnie. Misiek mówi:
- Zając, jeśli jeszcze raz poprosisz o marchewkę to Ci uszy do lady przybiję.
Przychodzi zając następnego dnia i pyta:
- Są gwoździe ?
- Nie
- A młotek ?
- Nie
- A marchewka jest?
Napisał: Ziuzia